Poród coraz bliżej, na dniach właściwie, więc po raz ostatni sprawdzamy, czy mamy już wszystko, co jest potrzebne. Większość rzeczy kupiliśmy kilka miesięcy temu. Ani ja, ani mój mąż nie jesteśmy osobami, które zostawiają cokolwiek na ostatnią chwilę, dlatego lista rzeczy potrzebnych nam i maluchowi została stworzona już w trzecim miesiącu ciąży i konsekwentnie, stopniowo wykreślaliśmy wszystko, w co się zaopatrzyliśmy. Ponieważ zabraliśmy się za to w miarę wcześnie, udało się oszczędzić gdzieniegdzie i zrobić często naprawdę niezły interes :)